Od marketingu bezpośredniego do marki

Na przyjęciu widzisz fajną dziewczynę. Podchodzisz do niej i mówisz: "Jestem świetny w łóżku". To się nazywa marketing bezpośredni

Widzisz fantastyczną dziewczynę na przyjęciu. Podchodzisz do niej i prosisz o numer telefonu. Następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Hej, jestem świetny w łóżku". To się nazywa telemarketing

Jesteś na przyjęciu i widzisz fantastyczną dziewczynę. Wstajesz, poprawiasz krawat, podchodzisz do niej, nalewasz jej drinka. Przepuszczasz ją w drzwiach, podnosisz torebkę, kiedy ją upuści, odwozisz do domu, a potem mówisz: "A tak przy okazji, to jestem świetny w łóżku". To się nazywa Public Relations

Jesteś na przyjęciu z przyjaciółmi i widzisz fantastyczną dziewczynę. Jeden z Twoich przyjaciół podchodzi do niej i mówi: "On jest świetny w łóżku" To się nazywa reklama

Jesteś na przyjęciu i widzisz fantastyczną dziewczynę. Podchodzi do Ciebie i mówi "Słyszałam, że jesteś fantastyczny w łóżku". To się nazywa marka.

 

Źródło: P.Fortuna "Sprzedaż bez sprzedawania"